MIT → Ząbkowaniu zawsze towarzyszą nasilone objawy bólowe, wysoka gorączka, biegunka, stan zapalny dziąseł i wynikające stąd zaburzenia snu.

PRAWDA → Nie da się ukryć – ząbkowanie nie należy do przyjemnych. Wiąże się z zupełnie nowymi odczuciami, które sprawiają, że jesteśmy niespokojni i podenerwowani. Istna panika! Dodatkowo podrażnione dziąsła sprawiają ból, zwłaszcza podczas jedzenia. Pewnie nie pamiętacie, ale sami też byliście wtedy kapryśni i marudni. Podczas ząbkowania dużo płaczemy, tak – bo jak inaczej możemy (póki co) dawać znać, że coś boli lub przeszkadza? Ale podobno nie zawsze tak jest. Niektóre dzieci proces ząbkowania przechodzą łagodnie i bez miejscowych powikłań czy dolegliwości (szczęściarze).

To prawda, że części z nas w tym momencie życia może niekiedy doskwierać podwyższona temperatura, jednak zazwyczaj są to nieduże wahania i proszę – w żadnym razie nie traktujcie gorączki jako pewnej oznaki ząbkowania! W przypadku pojawienia się takich objawów, a także uciążliwej biegunki, należy niezwłocznie skonsultować się z lekarzem (najlepiej mądrym i miłym), zamiast usilnie szukać wytłumaczenia danego stanu.

MIT → Ząbkowanie boli nieustannie – to stały proces.

PRAWDA → Niekoniecznie – niektóre zęby, np. te ostre i płaskie (mama mówi o nich "siekacze") wyrzynają się stosunkowo szybko i bezboleśnie, a inne, np. szerokie zęby trzonowe potrzebują więcej czasu i sprawiają nam tym samym większy dyskomfort. Natura wspaniałomyślnie zaoferowała nam zatem swego rodzaju dawkowanie cierpienia, które graficznie przypomina bardziej falę (mama mówi "sinusoida") niż linię prostą.

Na szczęście Wy także nie jesteście w tym zakresie zupełnie bezradni – możecie ulżyć nam na wiele sposobów, np. stosując delikatne masaże dziąseł, podając nam schłodzony gryzak lub Gengigel® Ząbkowanie, który polecają inne bobasy. Wszystko to nam bardzo pomaga.

MIT → Wszystkie dzieci ząbkują jednakowo.

PRAWDA → A czy wszyscy dorośli siwieją jednakowo? Nie! Ząbkowanie u różnych dzieci może przebiegać na różne sposoby, tak samo jak wypowiedzenie pierwszego słowa czy postawienie pierwszego kroku. I tak u jednych z nas pierwsze ząbki pojawią się około 5. miesiąca życia, a u drugich już w 2. czy też w 10. Nie ma powodów do niepokoju, zwłaszcza że znaczenie ma tutaj także to, jak ząbkowanie przebiegało u samej mamy i taty (rodzice mówią o tym "uwarunkowania genetyczne"). Również i kolejność wyrzynania się poszczególnych zębów może nie być identyczna w każdym przypadku. Biedni rodzice – nie zamartwiajcie się zatem, jeśli Waszym dzieciom najpierw pojawi się któryś z górnych siekaczy, a nie dolna jedynka, jak to na ogół przyjmujemy. Jedno natomiast jest pewne – będzie to długotrwały proces!

MIT → Wszystkie te wahania nastrojów i brak apetytu to wina ząbkowania.

PRAWDA → Niezupełnie. Rzeczywiście ząbkowanie może w znacznym stopniu przyczynić się do pogorszenia stanu naszego zdrowia i samopoczucia, jednak – podobnie jak w przypadku gorączki – proszę, nie bierzcie tego za pewnik. Tego rodzaju usprawiedliwianie wynika zapewne z chęci, aby koniecznie znać przyczynę danego zachowania. Nie dziwię się, jednak nie zawsze wychodzi to na dobre. Jestem tylko dzieckiem i niekiedy mam zwyczajnie gorszy dzień, dokładnie tak jak Wy. Czasem wybrzydzam i narzekam z zupełnie innego powodu. Ząbkowanie nie zawsze musi wiązać się z dużym cierpieniem. Musicie po prostu bacznie nas obserwować i wyciągać ostrożne wnioski.

Podsumowując – mimo iż cechy charakterystyczne dla ząbkowania składają się na całkiem pokaźny zestaw, to nie wszystkie symptomy dotyczą nas wszystkich w takim samym stopniu. Każdy organizm jest inny i każdy rządzi się odmiennymi prawami. Ząbkowanie niewątpliwie nie należy do przyjemnych i niepokoi w podobnym stopniu zarówno nas, jak i naszych rodziców. Badanie progów bólu to bardzo trudna rzecz, zwłaszcza u tak małych pacjentów jak my, jednak ani dolegliwości bólowe ani inne towarzyszące temu procesowi oznaki nie powinny ciągnąć się w nieskończoność. Na to przynajmniej liczymy. Jeśli natomiast zauważycie, że przechodzimy radykalne zmiany lub macie wrażenie, że nas bardzo boli – nie czekajcie, bo może to wcale nie jest to kwestia ząbkowania.